Na szlaku drewnianej architektury

Na szlaku drewnianej architektury

Podkarpacie kryje w sobie wiele skarbów. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednym z najcenniejszych pośród nich są drewniane budowle, które mimo wojennych zawieruch, albo po prostu wymiany na murowane obiekty, dotrwały do naszych czasów w niemal nienaruszonym stanie. Jednym z nich jest kościół w Haczowie, który przeszedł rozmaite perypetie, a jego los miał zaważyć się dopiero w pierwszej połowie dwudziestego wieku, kiedy były nawet plany o przeniesieniu go do Sanoka, czy urządzeniu w jego wnętrzu muzeum narzędzi używanych na Podkarpaciu. Na szczęście w latach osiemdziesiątych został przejęty przez parafię rzymskokatolicką. Życie, które weszło w opuszczone ściany, spowodowało, że dzisiaj nie ma wątpliwości, co do jego przetrwania. Przeszedł on gruntowne zabiegi konserwacyjne. Usunięto tynki, pod którymi kryły się przepiękne naścienne malowidła. Obecna w kościele rzeźba matki Boskiej słynęła z licznych uzdrowień. Dzisiaj w drewnianym kościółku pozostała jej kopia oglądana przez turystów, oryginał został przeniesiony do nowego kościoła. Drewniany budyneczek liczy sobie dwadzieścia cztery metry długości, jego nawa ma niemal trzynaście metrów szerokości, daje mu to pozycję jednego z największych tego typu kościołów w Europie. W dwa tysiące trzecim roku został wpisany na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego Unesco. Wydaje się więc, że już będzie bezpieczny…